Die Große Kampagne

Teil II

Głębokie krypty Geshburga

31 Pflugzeit – 4 Sigmarzeit 2510

31 dnia miesiąca Pflugzeit 2510 roku Kalendarza Imperium Oskar i Gorim dotarli do miasta Kell w Wissenlandzie ścigając łowcę Kurta, który ich oszukał i pod osłoną nocy okradł.

Jak się jednak okazało odnalezienie jednego człowieka w tym dość dużym mieście nie będzie takie łatwe. Szczególnie, że całe miasto świętowało. Lud wyległ na ulice, wszędzie słychać było śpiewy i krzyki, otwierano butelki wina i beczki piwa. Lud świętował bo oto nadeszła wieść, że Kolegium Elektorów wybrało następcę Wilhelma III i nowym Imperatorem został Karl-Franz. Nie chcąc obrazić nowego Imperatora nasi wędrowcy też postanowili wypić jedną kolejkę za nowego władcę… I drugą i trzecią i…

…obudzili się następnego dnia w bocznej uliczce obok karczmy wraz z większością wczorajszej klienteli. Długo trwało nim doszli do jakiegokolwiek stanu używalności było już późne popołudnie. Wtedy też ruszyli do tawerny “Młot Sigmara” aby coś zjeść i tam właśnie przy jednym ze stolików zobaczyli Kurta – człowieka, który parę dni temu ich okradł. On też ich zobaczył. Rozpoczęła się ucieczka i dziki pościg uliczkami Kell zakończony w jednym z zaułków.

Niestety w trakcie szarpaniny i kłótni podczas której wszystkim puściły nerwy Kurt zginął. I nie byłoby to tak złe, gdyby nie fakt, że tuż zza rogu wyszedł patrol straży miejskiej. Dalej potoczyło się szybko. Aresztowanie. Szybki wyrok. Egzekucja… która w ostatniej chwili została przerwana przez kapłana Morra, który dał wam możliwość odkupienia waszych win. Muszą tylko odzyskać coś dla niego z głębokich krypt pod starym cmentarzem w Geshburgu.

Zostali pod eskortą przetransportowani do Geshburga, gdzie przydzielono im jeszcze dwóch wojowników: Gunara i Balthazara i polecono zbadać podziemia i odzyskać pewien rzadki kryształ – Kamień Zaświatów.

Podróż przez podziemia była trudna i brutalna. Przedzierali się przez na wpół zawalone sale i korytarze, walczyli z hordami nieumarłych i innych tajemniczych bestii. Ostatecznie ledwie żywi, na granicy szaleństwa udało im się wydostać z krypt wraz z kryształem. Na cmentarzu kapłan Morra wraz z obstawą odebrał im kamień i puścili wolno, załatwiwszy im pokoje i opiekę w Geshburgu, tak by mogli dojść do siebie.

Comments

TarMorgul

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.