Die Große Kampagne

Teil I
Początek

26 – 29 Pflugzeit 2510

Historia wędrówek niziołka Oskara i krasnoluda Gorima ginie w mrokach dziejów. Niektóry podają, że pierwszy raz widziano ich w Geshburgu, inni że w Neustadt, tak naprawdę jednak pierwszy raz spotkali się w niewielkim miasteczku Thalfang w hrabstwie Kell w księstwie Wissenlandu w karczmie „Pod koroną” w tym pamiętnym dniu, gdy konsystorz elektorów wybrał Karla Franza na władcę Imperium. Któż jednak pamiętał by takie rzeczy? Nie ma już bowiem ani tej karczmy zniszczonej przez pożar niespełna miesiąc później, ani tego miasteczka zrujnowanego przez banitów w następnym roku. Nie żyje już chyba żaden ze świadków, także te wydarzenia są osnute mgłą zapomnienia…

A było to tak…

Dnia 26 Pflugzeit 2510 roku według kalendarza Imperium do karczmy “Pod koroną” wszedł hobbit Oskar Peter Winzig aby znaleźć w jej wnętrzu ochronę przed wyjątkowymi tej wiosny upałami. Od dwóch dni w karczmie urzędował już krasnolud Gorim, który dotarł aż tu w swej podróży i zastanawiał się gdzie udać się dalej.

W trakcie gdy byli w karczmie przed nią dały się słyszeć podniesione głosy. Gdy nasi bohaterowie wyszli sprawdzić co się dzieje zobaczyli wielkie poruszenie. W samym środku ciżby stoi człek w wieku lat 40. Jest załamany. Okazuje się, iż wczoraj wieczorem jego dziecko – dziesięcioletnia Milia – oddaliło się zbyt daleko od domu i zostało porwane przez trolle. Obiecuje nagrodę każdemu, kto wyruszy na jej poszukiwanie i ją odnajdzie obiecuje 5ZK.. Lecz mimo tak hojnej nagrody jakoś nikt nie pcha się do wyruszenia.

W końcu jednak pojawia się jeden odważny – Kurt Deber, łowca mieszkający blisko miasta, który oznajmia, że wyruszy i odnajdzie dziewczynkę, lecz najpierw wypytuje, czy nikt nie znajdzie w sobie tyle odwagi by ruszyć z nim. Na takie pytanie głuchy nie pozostaje Gorim, który od razu zgłasza się do wykonania tej misji, a chwilę później Oskar równiej dołącza do drużyny. I wyruszają prowadzeni przez łowcę.

Po całym dniu fosownego marszu tuż przed zapadnięciem zmroku docierają do opuszczonej strażnicy w której postanawiają przenocować. Zmęczeni nie sprawdzili okolicy i jakże wielkie było ich zdziwienie, gdy w nocy z na wpół zasypanych piwnic zaczęły wychodzić gobliny. Walka, która się wywiązała była tyle gwałtowna co krótka i już po chwili kilka goblinich trupów zaścielało podłogę.

Następnego dnia docierają do jaskiń w których mieszkają trolle. Bohaterowie mądrze wyczekali aż trolle wyjdą na żer i wśliznęli się do jaskiń rozpoczynając poszukiwania dziewczynki. Ze względu na rozległość jaskiń i brud jaki pozostawiły trolle zajęło im to znacznie więcej czasu niż oczekiwali i choć odnaleźli dziewczynę oraz dość spore skarby przy okazji w tym czasie do swych leż powróciły bestie

Z niemałą trudnością bohaterowie zabili jednego z trolli i zręcznie uciekli przed pozostałymi. Zadowoleni ze swego sprytu, zdolności bojowych i wypełnienia zadania ruszyli w drogę powrotną do miasteczka Thalfang. Nie spodziewali się jednak, że ich towarzysz i przewodnik Kurt, skuszony odnalezionym złotem w nocy podczas swej warty okradnie ich i ucieknie z łupem.

Bohaterowie dopiero nad ranem odkrywają nieobecność swego towarzysza i swych sakiewek. Pościg podjęli od razu, lecz dziesięcioletnie dziecko spowalniało ich marsz, tak że gdy dotarli do miasteczka dowiedzieli się, że Kurt jakąś godzinę temu wyjechał na wozie w kierunku miasta Kell.

Nie zastanawiając się długo nasi bohaterowie ruszyli tropem swego niedawnego kompana.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.